Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia RPG w Polsce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia RPG w Polsce. Pokaż wszystkie posty

1 września 2023

Człowiek, który przywiózł GRY

To było na początku lat 80. Na Euroconie w Trieście kupiłem gry planszowe i przywiozłem do Polski. To były gry, które potem zakupił i wydał w „Encore” Adamski. To było dla mnie coś kapitalnego. Grano w Polsce w chińczyka, jakieś bitwy morskie, a tu nagle dostałem gry fantastyczne, o dużym stopniu skomplikowania fabuły. Zaproponowałem, żeby ten temat ruszyć w „Fantastyce”, ale znowu byłem w mniejszości i nigdy z grami tam nie ruszono. Namówiliśmy z Darkiem Toruniem Adamskiego, żeby wydawał gry w „Encore”, co zrobił, zresztą gry tłumaczył dla niego Darek. W tym czasie poznaliśmy niejakiego Piotra Parlewicza, który wrócił z dłuższego pobytu w USA – poznaliśmy go przy innej okazji, w środowisku ludzi zainteresowanych grami komputerowymi; to były czasy „Spectrum” – i u niego w domu zobaczyliśmy po raz pierwszy gry fabularne, amerykańskie wydanie „Dungeons&Dragons”. I to mnie zafascynowało. Odbyliśmy kilka sesji, zaczęliśmy w to grać. Idea tych gier przemówiła do wyobraźni mojej i Darka, uważaliśmy, że to coś genialnego.

Pejzaż z gwiazdami, 2018, Wojciech Sedeńko, rozmowa z Jackiem Rodkiem

Piotr Parlewicz nie jest osobą, którą przeciętny gracz mógłby rozpoznać. Ba, nawet osoby zainteresowane historią naszego hobby mogą nie kojarzyć tego nazwiska. Niemniej jednak to właśnie on wprowadził Jacka Rodka w świat gier fabularnych i bez niego historia polskiego środowiska graczy wyglądałaby z pewnością zupełnie inaczej. 

Jeżeli chcecie poznać okoliczności tego spotkania i inne przygody Piotra w świecie nerdów, zapraszam do lektury.

12 sierpnia 2022

Dodatek do Przyczynku

 Artykuł Planszówki, paragrafówki, erpegi. Przyczynek do historii gier fabularnych w Polsce 1984–1990 Aleksandry Wierzchowskiej ukazał się blisko dwa lata temu i nadal pozostaje jednym z najlepszych opracowań historii erpegowego hobby w Polsce. Zainteresowanych historią gier odsyłam do przeczytania artykułu i/lub odsłuchania wywiadu w Dobrych Rzutach. Niemniej warto uzupełnić publikację o kilka istotnych informacji. Zatem wtrącam swoje 4 złote i garść peerelowskich groszy.



5 lutego 2020

Gry Świata Młodych IV

We wcześniejszych notkach zaledwie ocierałem sie o temet gier fabularnych. Wspominałem o polskich wargamerach i harcerskich grach terenowych. Przedstawiłem wkład Jacka Ciesielskiego w rozwój hobby. Wreszcie odnotowałem pierwsze kroki młodych graczy, którzy po latach kontynuują swoją przygodę z grami. Czas odpowiedzieć sobie na pytanie: czy w Świecie Młodych było coś bardziej konkretnego na temat gier fabularnych?


Było!

8 stycznia 2020

Gry Świata Młodych III

Od 1984 roku temat planszówek w Świecie Młodych rozkręca się na dobre. Niemniej w porównaniu do takich działów jak łamigłówkowa Abrakadabra czy astronomiczny TOMIK, informacje ze świata gier ukazywały dość nieregularnie,  ale wzbudzały niemałe zainteresowanie wśród czytelników.

UWAGA: wpis ma zdecydowanie charakter roboczy. Powstał w oparciu o archiwalne materiały udostępniane głównie przez stronę Świat MłodychPrzypadki Adama Ś. i indywidualnych miłośników Świata Młodych i gier. Aktualna lista materiałów wykorzystanych/poszukiwanych znajduje się tutajOgromnie dziękuję osobom, które skontaktował się ze mną do tej pory!

4 grudnia 2019

Gry Świata Młodych II


Rok 1984 zapoczątkował grube lata gier planszowych na łamach Świata Młodych. W okresie wakacyjnym publikowano "duże" gry: WężykiKameleonyTrzej muszkieterowieGalaktyka XBX-20Kto spotka UFO?Smoki i smoczkiWyspa skarbów oraz Gangsterskie porachunki. Za opracowanie zasad odpowiadał Franciszek Pentliczek. Stroną graficzną większości gier zajął się Rafał Sikora. Wyjątkiem była gra Kameleony, którą narysowała A. Celińska. Oprócz ośmiu kolorowych gier czytelnicy otrzymali tyleż samo układanek-łamigłówek oraz dwie gry ołówkowe.

UWAGA: wpis ma zdecydowanie charakter roboczy. Powstał w oparciu o archiwalne materiały udostępniane głównie przez stronę Świat MłodychPrzypadki Adama Ś. i indywidualnych miłośników Świata Młodych i gier. Aktualna lista materiałów wykorzystanych/poszukiwanych znajduje się tutajOgromnie dziękuję osobom, które skontaktował się ze mną do tej pory!

27 listopada 2019

Gry Świata Młodych I

Powstałe w 1949 r. pismo Świat Młodych dedykowane młodzieży (w szczególności harcerskiej) dziś cieszy się statusem kultowego. Fenomen Świata Młodych zgrabnie podsumowuje Adam Śmiałek w filmie zamieszczonym poniżej. Tymczasem ja skupię się na bliskiej mi tematyce gier i ich reprezentacji na łamach ŚM.



UWAGA: wpis ma zdecydowanie charakter roboczy. Powstał w oparciu o archiwalne materiały udostępniane głównie przez stronę Świat Młodych, Przypadki Adama Ś. i indywidualnych miłośników Świata Młodych i gier. Aktualna lista materiałów wykorzystanych/poszukiwanych znajduje się tutaj.

19 listopada 2014

Pierwszy dreszcz

Kiedy ludziska zaczytywali się artykułami Ciesielskiego w Razem i mozolnie konstruowali swoje erpegowe klony/dryfty/hacki, ja odnalazłem bramę do świata gier w czasopiśmie MY. Jak zauważycie w poniższym wywiadzie jest mowa i o Jacku Ciesielskim, i o klubach gier, i o fabularnych grach fantastycznych. Termin gry fabularne nie miał chyba wtedy tak ścisłego znaczenia jak obecnie, bo i autorzy wersji demonstracyjnej Dreszcza (skany również poniżej) tak określili swoje dzieło. Odtąd gry fabularne były dla mnie synonimem paragrafówek. Dopiero lektura nowego czasopismaMagia i Miecz, uświadomiła mi istnienie zupełnie innych gier określanych tym terminem.

P.S. Autorzy nie rzucali wtedy słów na wiatr - zapowiadane demka gier Bruce Lee i Bogów Wikingów ukazały się w późniejszych numerach MY.

20 października 2014

Uwaga - Pismo

Przed laty gdy internet był jeszcze domeną naukowców, a nie powszechną platforma komunikacji, wydawcy komunikowali się z klientami za pośrednictwem ulotek dorzucanych do już wydanych produktów. Oczywiście ulotkowa forma komunikacji miała poważne minusy. Treść ulotek szybko się dezaktualizowała, a ówczesny system dystrybucji sprawiał, że trudno było być na topie. Niemniej (albo wręcz tym bardziej) wszelkie informacje chłonęło się jak gąbka. Ulotkę, której skany umieściłem niżej, znalazłem w dodatku do gry planszowej Magia i Miecz, Podziemia. A wkrótce potem nabyłem reklamowane pismo w kiosku. Co prawda nie był to pierwszy numer, a już szósty, ale takie był już urok tamtych lat. Czym prędzej zamówiłem wcześniejsze wydania za pomocą przekazu pocztowego. I tak to się zaczęło. O ile figurek Metal-Magic nie dane mi było nigdy ujrzeć, to Magia i Miecz stał się moim czasopismem na długie lata.