29 maja 2013

Tenra Bansho Zero

To nie jest wpis merytoryczny. To czysta nerdoza i radość z otrzymanej gry. Pokłosie mojej miłości do gadżetów, rzucania kasiory na Kickstartery i tworzenia zestawów do gier. Przed wami unboxing czy raczej unwrapping TBZ. Behold!


Zestaw startowy, czyli poręczny tobołek wykonany z furoshiki - w sam raz do zabrania na sesję.

Po rozwinięciu ujawnia swoją zawartość - od góry: tenugui (biała chusta, w którą zawinąłem kości), karta z "matrycą emocji", karty-ściągi dla graczy, podręczniki - opis świata i zasady, kolorowe komiksy z zajawkami, wspomnienia i uwagi twórców oraz instrukcja zwijania chusty.

Ostateczne rozwinięcie - tenugui w pełnej krasie i w cholerę kości.





4 komentarze:

  1. Filippo Indianin29 maja 2013 17:59

    To ten zestaw za $118?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam się zadowoliłem tylko pedeefem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj ja też, ale od czasu do czasu można zaszaleć. :D

      Usuń